Czy medycyna akademicka jest na sprzedaż

W swoim artykule redakcyjnym dr Angell (wydanie z 18 maja) omawia rosnące powiązania między akademickimi instytucjami medycznymi a przemysłem. Zauważa, że zasiłek dla tego pierwszego wymaga gotówki, a korzyścią dla niego jest dostęp do uzdolnionych naukowców. W rzeczywistości korzyścią dla przemysłu jest dostęp do pacjentów o wiele bardziej niż dostęp do uzdolnionych naukowców. Gdyby korporacje szukały dostępu tylko do utalentowanych naukowców, mogliby korzystać z obietnic lepszej infrastruktury, lepszego personelu pomocniczego i wyższych pensji, aby przyciągnąć wielkich badaczy do swoich kompleksów przemysłowych. Przemysł nie chce kupować tych naukowców, ponieważ potrzebuje pacjentów do badań klinicznych. Nikt nie udaje się do centrali Merck lub Bristol-Myers w celu opieki klinicznej, ale ludzie udają się do szpitali zrzeszonych w Harvardzie, aby uzyskać opiekę od klinicystów-badaczy.
Dr Angell ma rację, uznając obawy, że finansowanie przemysłowe może wpływać na badaczy i prowadzić do uprzedzeń w publikowanych danych, co z kolei może prowadzić do błędnych zaleceń dla praktyki klinicznej. Ale jesteśmy lub powinniśmy być bardziej zaniepokojeni konfliktem interesów, który powstaje, gdy klinicyści-naukowcy otrzymują zachęty do sprzedaży swoich pacjentów przemysłowi, ze względu na wpływ na relacje lekarz-pacjent. Pacjenci przychodzą do akademickich centrów medycznych ufając, że ich lekarze koncentrują się na swoich zainteresowaniach; nie przybywają, by pomóc nam w promowaniu programu badań w branży. Nasz obowiązek powierniczy wobec naszych pacjentów jest stawką, ponieważ akademickie ośrodki medyczne sprzedają się przemysłowi. Przerywanie przemysłu w relacjach lekarz-pacjent jest niepokojące; gorzej, pacjenci często nie są świadomi jego obecności.
Lainie Friedman Ross, Ph.D.
University of Chicago, Chicago, IL 60637-1470
Odniesienie1. Angell M. Czy medycyna akademicka jest na sprzedaż. N Engl J Med 2000; 342: 1516-1518
Full Text Web of Science MedlineGoogle Scholar
Jako psychiatra akademicki i neurolog, byłem wielokrotnie zapraszany przez firmy farmaceutyczne do edukowania moich kolegów na takie tematy, jak depresja i demencja. Próbując przedstawić wyważone informacje, łudziłem się, że kształciłem lekarzy i nie jestem pod wpływem sponsorów.
Kilka miesięcy temu napisałem serię raportów przypadków, które odzwierciedlają moje doświadczenia z profilem efektów ubocznych pewnego leku. Problem polegał na tym, że profil był mniej korzystny niż profil lekarstwa wyprodukowany przez konkurenta jednej z firm, o której często mówiłem. Moje wezwania do mówienia nagle spadły z czterech do sześciu razy w miesiącu, aby w zasadzie żadna. Jako ojciec pięciorga dzieci zacząłem czuć się nieswojo. Czy zrobiłem coś złego. Przedstawiając moje doświadczenie kliniczne, czy teraz pozbawiam rodzinę źródła dochodu.
Szukałem przedstawicieli firmy, aby dać im znać, że wciąż jestem w zespole . Zacząłem się martwić, że nie przepisałem wystarczająco ich leków. Byłem zdumiony, jak zostałem uwiedziony przez presję, by być życzliwym dla produktu sponsora.
To doświadczenie otworzyło mi oczy i będę postępował ostrożnie – to znaczy, jeśli kiedykolwiek zostanę zaproszona, aby ponownie zostać mówcą.
John W Norton, MD
University of Mississippi Medical Center, Jackson, MS 39216-4505
W ciągu ostatnich 10 lat brałem udział w wielu sytuacjach opisanych przez dra Angella i dr Bodenheimera (wydanie z 18 maja), w tym otrzymując fundusze na projekt badawczy, współpracując z organizacją badawczo-badawczą i prowadząc wykłady patronat biura mówców firmy farmaceutycznej. Mogę bez wahania powiedzieć, że wiele, jeśli nie wszystkie, obaw dotyczących podniecenia Angell i Bodenheimer mają swoje zalety.
Dr Angell pyta: Czy naprawdę możemy uwierzyć, że badacze kliniczni są bardziej odporni na własne interesy niż inni. Moje doświadczenie sugeruje, że jest odwrotnie. Myślę, że badacze kliniczni są szczególnie wrażliwi na sławę i fortunę oferowane w sektorze prywatnym. Społeczność medyczna była otwarcie zaniepokojona zmniejszeniem refundacji, a korzyści finansowe płynące z pracy z firmami farmaceutycznymi są dobrze znane. Kilkukrotnie zwracali się do mnie uczestnicy wykładów z konkretnymi pytaniami na temat wynagrodzenia finansowego za sponsorowane przez branżę prezentacje. Ponadto potrzeba prestiżu jest szczególnie silna wśród lekarzy i przejawia się w ramach systemu nagród z edukacji przedmedycznej przez profesorów uniwersyteckich. Możliwość włączenia wybitnego gościa mówcy do swojego curriculum vitae mogą poszukiwać lekarze, którzy nie byli w stanie znaleźć podobnych tytułów i pochwał w innych miejscach (i ironicznie przez niektórych, którzy mają). Konflikty są oczywiste dla wszystkich w terenie. Kto zasiadł przez sponsorowaną przez firmę prezentację znanego kolegi, nie skręcając się trochę z oczywistej stronniczości dyskusji.
Cieszę się z odwagi dziennika, że debata ta znalazła się na głównym nurcie medycznego dyskursu.
Stephen A. Young, MD
20 Kingfisher Ln., Key West, FL 33040
Odniesienie1. Bodenheimer T. Uneasy alliance – badacze kliniczni i przemysł farmaceutyczny. N Engl J Med 2000; 342: 1539-1544
Full Text Web of Science MedlineGoogle Scholar
Wiele instytucji wymaga obecnie, aby naukowcy akademiccy uzasadniali swoje pensje. Jeśli chcą poświęcić większość swojego czasu na badania, muszą uzyskać dotacje, które obejmują zarówno wynagrodzenie, jak i wydatki. Jeśli ich wydatki nie są pokrywane, lekarze powinni odrobić ten deficyt, zwiększając obciążenie kliniczne lub znajdując inne sposoby finansowania. Nowe przepisy Medicare, wpływ zarządzanej opieki na lekarstwa i nowa, korporacyjna mentalność, która teraz przenika medycynę, wszystko to podsyciło. Sytuację dodatkowo pogarsza dystrybucja funduszy rządowych. Mimo że finansowanie jest łatwo dostępne dla 50 najlepszych szkół medycznych, większość szkół jest w mniej konkurencyjnej pozycji do uzyskania dotacji rządowych. Według Moy et al., National Institutes of Health przyznał szkołom medycznym w sumie 5 miliardów dolarów na granty badawcze i kontrakty na badania w 1997 r.1 Szacuje się, że 3,3 miliarda dolarów z firmy farmaceutycznej jest dostępne tylko na potrzeby badań klinicznych, gotowych do wzięcia.
Zgadzam się, że istnieje potencjalny konflikt interesów, gdy lekarze w środowisku naukowym są finansowani przez przemysł farmaceutyczny Jest jednak pewna ironia, gdy dr Angell sugeruje, że same instytucje, które zachęcają do takich relacji, powinny ograniczać te relacje, zwłaszcza gdy wiele z tych instytucji aktywnie rekrutuje członków kadry naukowej do prania, sponsorowanych klinicznych badań leków. przez przemysł farmaceutyczny
Jonathan Lebowitz, MD
University of Pittsburgh Medical Center, Pittsburgh, PA 15213
2 Referencje1. Moy E, Griner PF, Challoner DR, Perry
[przypisy: oddychanie tkankowe, chloropikryna, chemoreceptory ]
[więcej w: kardiogenny obrzęk płuc, floxal krople do oczu zamiennik, ginekolog mosina ]